poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Ring 3City.

Pierwszy raz byłem na gali bokserskiej i muszę przyznać,
że oglądanie panów okładających się po jadaczkach jest całkiem emocjonujące.
Tym bardziej, że w walce wieczoru brał udział mój szwagier,
który po ciężkim boju pokonał swojego przeciwnika.

Ja oczywiście robiłem zdjęcia.
Światło było bardzo trudne, ponieważ jedynym oświetleniem
była duża lampa zawieszona centralnie nad ringiem.
Powodowało to spore kontrasty, a różnice naświetlenia się gały kilku EV.
Na środku ringu było za dużo światła, a przy narożnikach panował półmrok.
Przy szybko poruszających się zawodnikach, co chwila musiałem zmieniać
parametry naświetlania, szczególnie uważając na jasne plamy światła.

Oczywiście nie używałem lampy błyskowej,
ponieważ na tego typu imprezach nie jest to mile widziane,
a poza tym chciałem osiągnąć efekt klimatycznej czarno-białej fotografii
z dużą ilością czerni.
Oczywiście nie brakował żółtodziobów,
którzy obstawili praktycznie każdy narożnik, 
waląc niemiłosiernie po oczach spawarkami.
Ja mam swój materiał, dokładnie w takiej stylistyce jaką chciałem.












 

sobota, 14 marca 2015

Ilford HP5 na ISO 3200.

Przy okazji kolejnego wyjazdu, mam nadzieję zrobić trochę nocnej
fotografii ulicznej moim analogowym Nikonem.
Mam już opatentowane wywołanie Ilforda HP5 do czułości ISO 1600,
ale jednak jedna działka więcej przydała by się zdecydowanie.
Cały czas obawiałem się jednak, że ISO 3200 to już będzie za dużo
dla tego filmu i ziarno wyjdzie wielkości grochu.

Poczyniłem więc pewne testy naświetlania i wywołania.
Efekty zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie.
Przy mojej opatentowanej i tajemnej kombinacji chemii
i czasu wołania, ISO 3200 niewiele różni się od 1600. 
Ziarenko jest ładne i smakowite, a szczegóły w cieniach zachowane.
 Myślę, że HP5 będzie można spokojnie forsować nawet do ISO 6400. 

Swoją drogą zaskoczyło mnie, że 90% klatek miałem ostrych w punkt,
mimo słabego oświetlenia, względnie długich czasów, przysłony rzędu 2 lub 2,8
ruchliwych modeli i ręcznego ostrzenia obiektywami bez autofocusa...











piątek, 27 lutego 2015

Bretania - na mieście.

Znalazłam trochę niepublikowanych jeszcze zdjęć z Bratanii.
Między surfowaniem i wylegiwaniem się na plaży
staraliśmy się zwiedzać jak najwięcej.
Poniżej fotografie z kilku klimatycznych miejscowości,
do których mieliśmy okazję zajechać.




















sobota, 21 lutego 2015

Fuerteventura w czerni i bieli.

Były kolorki, czas na zdjęcia czarno-białe.
Akurat do wulkanicznej Fuerteventury odcienie szarości pasują jak ulał.
Poniższe fotografie wykonałem Nikonem FE2 na filmach
Ilford Delta 100 i połówce HP5, która została mi z Polski.